Nowa mapa internetowa, a ortofotomapa.

Chyba przydało by się napisać kilka ogólnych informacji o nowej internetowej aplikacji mapowej w konteście nowej ortofotomapy Wrocławia.

Generalnie rzecz biorąc, nowa aplikacja webowa mapy nie ma bezpośredniego związku z ortofotomapą, była i jest opracowywana niezależnie, jako konieczny element modernizacji obecnej, zdecydowanie za mało wydajnej i za mało elastycznej, pod względem budowy i interfejsu użytkownika, internetowej aplikacji mapowej.
Związek jest tylko taki, że bez wdrożenia obecnej bety udostępnienie ortofoto było by w praktyce niemożliwe ze względów na ograniczoną wydajność dotychczasowej mapy.

Nowa aplikacja internetowa mapy jest obecnie przygotowywana z możliwie szerokim wykorzystaniem modelu AJAX. Pozwolił on na udostępnienie nowej funkcjonalności, przy jednoczesnej poprawie szybkości i docelowo stabilności działania m.in. poprzez wyraźne zmniejszenie objętości plików, które są ładowane na komputer odbiorcy – wielkość „obrazków” mapy siłą rzeczy pozostanie podobna jak obecnie.

Ortofotomapa nie została oczywiście zakupiona wyłącznie, czy przede wszystkim, dla serwisu internetowego, choć jej publiczna prezentacja w formie interaktywnej mapy była od początku jednym z celów całego projektu.
W tej chwili, poza samą ortofotomapą przewidujemy publikacje powstałych na jej podstawie warstw, w tym najważniejszych – budynki i ulice (w postaci osi oraz, co będzie nowością, poligonów prowadzonych po krawężnikach).
Z dużą ulgą pozbędą się starych obrysów budynków. Tym razem nie musimy już niczego generalizować, wykrzywiać czy upraszczać.
Dodatkowa dobra wiadomość, na całym obszarze zdjęcia (Wrocław + niewielki kołnierz) nie zostały wyznaczone jakiekolwiek obiekty tajne.

I jeszcze jedno, pojawiająca się swego czasu w prasie wielomilionowa suma to koszt projektu – Wrocławski Publiczny Systemu Informacji Przestrzennej. Nie mają one oczywiście żadnego związku z pracami i nakładami ponoszonymi na nową aplikacją dla mapy internetowej.

P.S.
Przyzwyczajony jestem do tego, że w sieci wszyscy (ze szczególnym uwzględnieniem anonimowych dyskutantów) są ekspertami od wszystkiego, a stopień pewności siebie jest odwrotnie proporcjonalny do posiadanej wiedzy ale mimo wszystko, nonszalancja co poniektórych uczestników dyskusji jest nieustannie zadziwiająca.

Ortofotomapa Wrocławia – raz jeszcze

Jak wspominałem wcześniej, na Internetowej Mapie Wrocławia będziemy prezentować ortofotomapę miasta w rozdzielczości 80 cm/px, co w praktyce oznacza maksymalną skalę ok. 1:2800 (powyżej tej skali widoczna staje się już „pixeloza”).

Dodatkowo zostanie też udostępniony fragment ortofotomapy w pełnej rozdzielczości 10cm/px co daje maksymalną skalę ok. 1:500. Będzie to obszar ograniczony ulicami: Wyszyńskiego, Sienkiewicza, Podwale, Odrą, al. Słowackiego.

Nieco mniej spektakularne ale bardzo użyteczne są warstwy wektorowe, które powstają na podstawie ortofotomapy. Pozwolą nam nie tylko zaktualizować (wreszcie wg. stanu rzeczywistego, a nie formalnego!) obrysy budynków oraz osie ulic.

Po raz pierwszy będziemy mogli np. opublikować ulice rysowane wg. ich krawężników, a nie tylko osi, a także dane o typie ich nawierzchni.

Jeśli tylko „niespodziewane wypadki” nie staną na przeszkodzie, nowa mapa stanie się radykalnie nową jakością w wroclaw.pl .

No i oby odbiór skończył się szczęśliwie :)

Ortofotomapa Wrocławia

Prace nad ortofotomapą Wrocławia wydają się wreszcie zmierzać ku końcowi.
Muszę przyznać, że dzieło, a przynajmniej ten materiał, który jest przeznaczony do publicznego wglądu za pośrednictwem naszego serwisu i do którego już miałem dostęp, wygląda imponująco.
Przy rozdzielczości 80 cm/px (która ma być publicznie dostępna dla obszaru Wrocławia + niewielki kołnierz) dokładność jest porównywalna do tej osiągalnej dla Wrocławia na GoogleMap, jednak jakość samych zdjęć (widoczne szczegóły i kolory) znacznie lepsza.
W rozdzielczości natywnej (10cm/px +- Stare Miasto) „Googlowe” zdjęcia zostają już daleko w tyle, choć oczywiście gazet przechodniom podczytywać jeszcze nie można :)
Co więcej na prototypie nowej mapy ortofoto przeładowuje się szybko i bez zacięć.

Mam tylko nadzieję, że ten gigantyczny materiał (zdjęcia, ortofoto, LIDAR, i „wektorówki” – w sumie kilka ładnych TB) zostaną sensownie wykorzystane. Toż to w jakimś stopniu efekt moich kilkuletnich starań.
No, zobaczymy …