Opera 9.5 – czyli po staremu, znowu inaczej

Parę dni temu udostępniona została wersja finalna Opery 9.5 – no super.
Nowy funkcje – jeszcze nie sprawdzałem, nowy lejałt – rzecz gustu.
Ale dlaczego, do jasnej cholery, Opera nawet zmieniając podwersję z 9.2(coś tam) na 9.5 MUSI zmienić sposób interpretacji css-a ?!
Wszystkie moje strony z float-em wyświetlają się w nowej Operze błędnie (czyli inaczej niż w IE 7, Firefoksie 2.x oraz w Operze 9.2x) – oto przykład PaintNet.info.pl – Gradienty.
Strony się walidują (poza targetem rzecz jasna), Opera w wersji 9.2 przechodzi kwaśny test (ACID 2) dokładnie tak samo jak 9.5, a ja muszę kombinować co poeta miał na myśli.
Ja się na css-ie jakoś specjalnie nie znam i takie poprawki zajmuję mi czas, który mógł bym poświęcić na merytoryczny rozwój serwisu.
Naprawdę nie rozumiem dlaczego twórcy Opery za punkt honoru przyjęli sobie zasadę zmiany zasad renderingu stron w każdej kolejnej wersji swojej przeglądarki :(
Poza wszystkim przykład ten pokazuje też, że wymyślne testy i walidatory nie mogą być dla twórców stron punktem odniesienia i tak trzeba kod sprawdzać organoleptycznie – przeglądarkami pod które się go pisze.

Uzupełnienie – 25.07.2008
Problem okazał się być raczej trywialny – wystarczyło dołożyć clear:both by powrócić do poprawnego wyświetlania.
Tylko po co te kołomyje ?
Ja te swoje 20 stron sprawdzę, a jak ktoś ma serwis z tysiącem stron to też będzie musiał je wszystkie sprawdzać przy każdej nowej wersji Opery ?