Szarża lekkiej brygady …

No cuż, wszystko ma swój początek i koniec.
Tym razem ów koniec jest końcem pracy nad „moim” serwisem, pracy nad wroclaw.pl
Osiem lat to kupa czasu; rozstanie z czymś co było nie tylko pracą ale także (może przede wszystkim) pasją, przyjemne nie jest.
Ale trwanie w absurdzie i obserwowanie degrengolady serwisu było by jeszcze gorsze.
Decyzji nie żałuję.

Nowa mapa internetowa, a ortofotomapa.

Chyba przydało by się napisać kilka ogólnych informacji o nowej internetowej aplikacji mapowej w konteście nowej ortofotomapy Wrocławia.

Generalnie rzecz biorąc, nowa aplikacja webowa mapy nie ma bezpośredniego związku z ortofotomapą, była i jest opracowywana niezależnie, jako konieczny element modernizacji obecnej, zdecydowanie za mało wydajnej i za mało elastycznej, pod względem budowy i interfejsu użytkownika, internetowej aplikacji mapowej.
Związek jest tylko taki, że bez wdrożenia obecnej bety udostępnienie ortofoto było by w praktyce niemożliwe ze względów na ograniczoną wydajność dotychczasowej mapy.

Nowa aplikacja internetowa mapy jest obecnie przygotowywana z możliwie szerokim wykorzystaniem modelu AJAX. Pozwolił on na udostępnienie nowej funkcjonalności, przy jednoczesnej poprawie szybkości i docelowo stabilności działania m.in. poprzez wyraźne zmniejszenie objętości plików, które są ładowane na komputer odbiorcy – wielkość „obrazków” mapy siłą rzeczy pozostanie podobna jak obecnie.

Ortofotomapa nie została oczywiście zakupiona wyłącznie, czy przede wszystkim, dla serwisu internetowego, choć jej publiczna prezentacja w formie interaktywnej mapy była od początku jednym z celów całego projektu.
W tej chwili, poza samą ortofotomapą przewidujemy publikacje powstałych na jej podstawie warstw, w tym najważniejszych – budynki i ulice (w postaci osi oraz, co będzie nowością, poligonów prowadzonych po krawężnikach).
Z dużą ulgą pozbędą się starych obrysów budynków. Tym razem nie musimy już niczego generalizować, wykrzywiać czy upraszczać.
Dodatkowa dobra wiadomość, na całym obszarze zdjęcia (Wrocław + niewielki kołnierz) nie zostały wyznaczone jakiekolwiek obiekty tajne.

I jeszcze jedno, pojawiająca się swego czasu w prasie wielomilionowa suma to koszt projektu – Wrocławski Publiczny Systemu Informacji Przestrzennej. Nie mają one oczywiście żadnego związku z pracami i nakładami ponoszonymi na nową aplikacją dla mapy internetowej.

P.S.
Przyzwyczajony jestem do tego, że w sieci wszyscy (ze szczególnym uwzględnieniem anonimowych dyskutantów) są ekspertami od wszystkiego, a stopień pewności siebie jest odwrotnie proporcjonalny do posiadanej wiedzy ale mimo wszystko, nonszalancja co poniektórych uczestników dyskusji jest nieustannie zadziwiająca.