Ontologia Wrocławskich osiedli
czyli wyimki z teorii chaosu

Podział Wrocławia na osiedla to kwestia z punktu widzenia mieszkańca marginalna.
W regularnych odstępach czasu wywołuje ona jednak spory i kontrowersje wynikające z niezwykłego, nawet jak na Wrocławskie warunki, zawikłania tej, prostej wydawało by się, sprawy.
Na okoliczność takich sporów, w nadziei rozjaśnienia tematu, przedstawiam poniżą notkę.

Ab ovo.
Dawno, dawno temu w odległej galaktyce, Wrocław został on podzielony na pięć dzielnic.
Dzielnic te były osobnymi jednostkami administracji i miały (to ważne) jednoznacznie zdefiniowane w przestrzeni granice.
Niedługo po tym gdy inne gwiazdy zaczęły świecić nad Wrocławiem, w roku 1991, dzielnice  zostały zlikwidowane.
Od ponad 20 lat nie ma już takich jednostek administracyjnych.
Ale.
Rejony, których granice i nazwy są tożsame z dawnymi dzielnicami, występują nadal w praktyce działania różnego rodzaju władz i administracji (np. jako podziały terytorialnych kompetencji sadów, prokuratur, urzędów skarbowych itp.). Wedle mojej wiedzy rejony te są dokładnym odzwierciedleniem przestrzennym dawnych dzielnic (ale nie muszą być, stan ten może się też zmienić w przyszłości).

Chwilę po likwidacji dzielnic utworzone zostały wrocławskie osiedla i rady osiedli jako organy pomocnicze Rady Miejskiej Wrocławia.
Istnieją one do dzisiaj, mają oficjalne nazwy (niezbyt szczęśliwe dobrane) i mają oficjalnie zdefiniowane numery adresowe im przynależne (to ostatnie ze względu na wymogi wyborów do rad osiedli) ale nie mają zdefiniowanych w przestrzeni granic. Innymi słowy możemy określić do jakiego osiedla należy dany punkt adresowy ale nie określimy czy należy doń: park, zalew, las itd.
Co więcej, ze względu na formalne i organizacyjne zaszłości, wszelkie próby obrysowania obecnych osiedli granicami nie mają większego sensu. Przynależność punktów adresowych była przez lata definiowana z perspektywy zestawienia ulic i adresów, bez podglądu mapowego. W efekcie granice osiedli po obrysowaniu ujawniły by masę fantazyjnych: pętelek, wypustków czy wręcz wzajemnych inkluzji. Co więcej ulegały by one nieustannym fluktuacjom przy okazji aktualizacji bazy punktów adresowych.

Istnieje co prawda inny podział miasta, którego powyższe przypadłości nie dotykają. Widoczny na tej mapie podział na obręby geodezyjne ma jednoznaczne i stałe granice, a w dodatku dość intuicyjne nazwy. Podział na obręby jest (co do nazewnictwa i granic) zbliżony do podziału na osiedla ale nie jest z nim tożsamy.
Jest to podział czysto geodezyjny, używany w zasadzie wyłącznie dla potrzeb ewidencji nieruchomości.

By sprawa nie była nadmiernie prosta.
W roku 2007 pojawił się System Informacji Miejskiej (przyjęty stosowną uchwałą RM ), który wprowadził jeszcze jeden podział miasta.
System Informacji Miejskiej to system oznakowania miasta (tabliczki informacyjne, kierunkowskazy). Dla jego potrzeby wykonano m.in. badania samoidentyfikacji mieszkańców z formalnymi i nieformalnymi nazwami osiedli. W efekcie powstał nowy podział zbliżony ale znów nie tożsamy z podziałem na rady osiedli, bowiem nowe twory nie są formalnie osiedlami, a jedynie bliżej nie określonymi obszarami miast. Wedle mojej wiedzy, dla potrzeb tego podziału zostały wyrysowane granice tak wyznaczonych obszarów miasta.

Podsumowując:

  • dzielnice Wrocławia mają precyzyjnie wytyczone granice przestrzenne ale nie istnieją,
  • osiedla istnieją ale nie mają wytyczonych granic,
  • inne rejony mają granice, formalnie istnieją ale nie odnoszą się ani do dzielnic ani do osiedli.

I to w dużym skrócie było by wszystko (nie odnosiłem się już do rejonów statystycznych i innych tego typu niszowych tworów).

Nowa ortofotomapa (2009)

7 stycznia udostępniona została, w ramach serwisu map internetowych wrocławskiego SIP, ortofotomapa z roku 2009.
Jest to ten sam zasób, który można od pewnego czasu zobaczyć w zumi.pl, tyle że u nas dostępne są maksymalne rozdzielczości – czyli do 10 cm/pixel.
Co mnie cieszy najbardziej, niejako przy okazji udało się nieco „stuningować” konfigurację rastrowych serwisów mapowych, co przyniosło zauważalne przyspieszenie działania wszystkich udostępnionych przez SIP Wrocławia ortofotomap.

Ortofoto Powiatu Wrocławskiego jest dostępna

Powiatowy Zakład Katastralny we Wrocławiu do i tak imponującego zestawu warstw przestrzennych udostępnianych na internetowej mapie dodał kilka dni temu warstwę ortofotomapy.
Co prawda: czarno biała, nie najnowsza (lipiec/sierpień 2004) i uruchomiona testowo, ale jest.
W przeciwieństwie do: kolorowej, nowszej i zdecydowanie dokładniejszej ortofoto Wrocławia, która czeka sobie na bliżej nieokreślone „lepsze czasy”.
Innymi słowy by coś zrobić trzeba przede wszystkim chcieć (i umieć).
Tu link do powiatowej mapy internetowej – wroSIP.

Zgodnie z wyjaśnieniami dostępnymi na stronach wroSIP „testowość” warstwy „ortofoto” jest efektem obawy przed spadkiem wydajności całego systemu. Z moich doświadczeń wynika jednak, że dane rastrowe nie obciążają wcale tak bardzo układu – ArcIMS + ArcSDE + baza danych. Niebezpieczeństwo tkwi raczej w ew. większej ilości odwiedzin.
Tak nawiasem mówiąc, ciekaw jestem czy dotychczasowe (niezależne od umieszczonej właśnie ortofoto) kłopoty wydajnościowe mapy wroSIP nie są związane z tym samym bugiem IMS-a, który dręczył swego czasu mapę na wroclaw.pl

P.S. Dla porządku tylko dodam, że Powiatowy Zakład Katastralny we Wrocławiu jest instytucją obejmującą swym zasięgiem działania podwrocławskie gminy.
Zarząd Geodezji, Kartografii i Katastru Miejskiego, który zarządza tą częścią państwowego zasobu geodezyjnego, która obejmuje Wrocław, to zupełnie inna instytucja o skrajnie odmiennym (in minus) stosunku do powszechnego udostępniania danych geodezyjnych.